Blog nie aktywny. Dodaj notkę aby usunąć tą informację oraz reklamy w treści bloga
282.
Zalałam kawę wodą i westchnęłam cicho. Postawiłam jeden kubek przed blondynem i uśmiechnęłam się do Ayano, którą trzymałam na rękach.
- Nie wyspałeś się pewnie... - Powiedziałam i pokręciłam z niedowierzaniem głową. Ayano włożyła rączkę do buzi, wyjęłam ją z jej ust, na co odpowiedziała mi cichym pomrukiem niezadowolenia. Postawiłam ją na ziemi...
czytaj więcej
miyoko-yuki 30/04/2009 19:34:24 [
komentarzy 2]
Komentuj
281.
Powoli otworzyłam oczy i jak zwykle zwinęłam się w kłębek chowając głowę pod kołdrą. Mruknęłam cicho kiedy satyna zsunęła się delikatnie z moich nagich pleców. Złapałam za róg kołdry i pociągnęłam go mocno żeby znów się okryć. Usłyszałam cichy śmiech dobiegający sprzed mojej twarzy. Niechętnie otworzyłam oczy. Przed sobą zobaczyłam twarz Isei....
czytaj więcej
miyoko-yuki 30/04/2009 19:17:46 [
komentarzy 0]
Komentuj
280.
Weszłam cicho do pokoju, niosąc na rękach tacę ze śniadaniem. Usiadłam na skraju łóżka, kładąc ją sobie na kolanach. Delikatnie szturchnęłam jeszcze śpiącego blondyna. Mruknął cicho, ale odwrócił się w moją stronę.
- Śniadanie. - Szepnęłam. Zapach świeżej kawy już zdążył wypełnić całe pomieszczenie, mieszając się ze słodką wonią naleśników z...
czytaj więcej
miyoko-yuki 29/04/2009 21:05:04 [
komentarzy 0]
Komentuj
279.
Mocno uderzyłam pięścią o blat biurka Isei żeby wyrwać go z drzemki. Uśmiechnęłam się lekko, kiedy spojrzał na mnie zaskoczony.
- Muszę poszukać Kabuto. – Powiedziałam pewnym głosem siadając na blacie stołu, jedną nogę oparłam o fotel, na którym siedział a drugą lekko zamachałam spuszczając ją w dół.
- Kabuto? - Spytał zdziwiony. - Na co ci...
czytaj więcej
miyoko-yuki 29/04/2009 20:59:16 [
komentarzy 0]
Komentuj
278.
Moja głowa bezwładnie opadła na blat stołu, boleśnie się z nim zderzając. Syknęłam cicho.
- Co Ty robisz? - Spytał zdziwionym tonem Ryo.
- A nie widać? - Spytałam kąśliwie. - Wyżywam się... - Dodałam, podnosząc głowę. Westchnęłam cicho i opuściłam głowę. Chłopak podszedł do mnie i ukucnął obok. Dłoń oparł na moim kolanie. Spojrzał na mnie.
-...
czytaj więcej
miyoko-yuki 29/04/2009 14:44:08 [
komentarzy 0]
Komentuj
277.
DWA TYGODNIE PÓŹNIEJ
Jęknęłam głośno schodząc z wagi w gabinecie Hikaru. Ważyłam całe 45 kg! Jeszcze pięć i wrócę do dawnej wagi. Jak on mógł mnie tak szybko utuczyć?! Spojrzałam z złością na medyka i mruknęłam coś pod nosem. Wyszłam i bez słowa skierowałam się w stronę wyjścia z szpitala. Miałam „wolne” od tej bieli jak to nazwał brązowowłosy....
czytaj więcej
miyoko-yuki 29/04/2009 14:42:24 [
komentarzy 0]
Komentuj
277.
Moja głowa opadła na bok, natrafiając na ramię śpiącego Ryo, który trzymał na rękach, również śpiącą Ayano. Tej nocy nie zmrużyłam oka. Pomijam to, że była burza... Ayano cały czas płakała. Westchnęłam cicho. Nagle zadzwonił dzwonek do drzwi. Poderwałam się do góry, podobnie jak reszta. Płacz małej znowu rozległ się po pomieszczeniu.
-...
czytaj więcej
miyoko-yuki 28/04/2009 20:33:18 [
komentarzy 0]
Komentuj
276.
Opadłam zmęczona na kanapę w salonie. Dawno już nie dźwigałam takiego ciężaru w dłoni przez tak długą drogę. A duma jak zawsze nie pozwoliła mi prosić kogoś o pomoc. Wzięłam głębszy oddech chcąc dotlenić wszystkie mięśnie. Kupiłam tą farbę, a jakże, a teraz pozostało mi jedynie czekać na przyjście mojego blond pomocnika.
Krzyknęłam „proszę”...
czytaj więcej
miyoko-yuki 28/04/2009 20:31:10 [
komentarzy 0]
Komentuj
275.
Pogładziłam Ryo po jego nagim torsie, na co odpowiedział mi cichym mruknięciem. Znowu oparłam głowę o jego klatkę piersiową i uśmiechnęłam się.
- Mówiłam ci już, że jesteś wspaniały? - Spytałam cicho.
- Nie ale możesz tak mówić kiedy tylko zechcesz. Pozwalam ci! - Powiedział rozbawiony gładząc mnie dłonią po łopatkach. - Zresztą ty i tak jesteś...
czytaj więcej
miyoko-yuki 27/04/2009 21:05:51 [
komentarzy 0]
Komentuj
274.
Pomogłam Ginie nałożyć na siebie różową bluzeczkę na ramiączkach i tiulową czarną spódniczkę, jaką dziś rano kupiła Fumi. Pomogłam blondynce zapiąć czarne tenisówki i przeczesałam jej lekko splatane włosy.
- Gdzie pójdziemy? – Zapytała cicho przejętym głosem. Uśmiechnęłam się szeroko i zaczęłam jej opowiadać, co chcę dziś z nią zrobić. Najpierw...
czytaj więcej
miyoko-yuki 27/04/2009 20:27:01 [
komentarzy 0]
Komentuj
273.
Spojrzałam niepewnie na zegarek i zadrżałam. Otarłam twarz, jednak nie pomogło. Lało jak z cebra.
- Ryo, jak ona nie dostanie za dwie godziny leków to... - Stwierdziłam płaczliwym tonem. Miała astmę. Musiała brać leki dwa razy dziennie. O 8 rano i wieczorem. Rozejrzałam się.
- Spokojnie. Znajdziemy ją. - Zapewnił mnie. Westchnął ciężko. -...
czytaj więcej
miyoko-yuki 27/04/2009 20:23:33 [
komentarzy 0]
Komentuj
272.
Usiadłam na brzegu łóżka Giny i wcisnęłam jej w rączkę ubraną ze skórki ćwiartkę jabłka. Szybko zjadła ją z uśmiechem. Roześmiałam się głośno kiedy spojrzała na mnie wyczekująco chcąc następną cześć. Rozczochrałam jej długie włosy i ukroiłam kolejny kawałek i zaczęłam go obierać. Tym razem z ciekawości zanim go podałam małej odkroiłam sobie...
czytaj więcej
miyoko-yuki 11/04/2009 11:08:56 [
komentarzy 0]
Komentuj
271.
Rozejrzałam się niepewnie po szpitalnym korytarzu. Pchnęłam lekko drzwi od jednego z pokoi. No i trafiłam w dziesiątkę. Uśmiechnęłam się i zanim zdążyłam wejść Ayano no niego wbiegła. Szybko i z zaciekawieniem wymalowanym na twarzy podeszła do blond włosej dziewczynki, z którą w pokoju leżała Noe. Usiadłam na krześle obok czarnowłosej.
- Jak się...
czytaj więcej
miyoko-yuki 11/04/2009 11:04:32 [
komentarzy 0]
Komentuj
270.
Wpatrzyłam się w zakopany już dół. Podeszłam bliżej i dłonią dotknęłam świeżo skopanej ziemi na którą spadło kilka moich łez. Wstałam na chwiejnych nogach, niemal natychmiast zostałam pochwycona przez brązowłosego. Uśmiechnęłam się smutno. Puścił mnie pośpiesznie.
- Dziękuję. – Powiedziałam cicho i spojrzałam na twarz stojącej niedaleko Hiro....
czytaj więcej
miyoko-yuki 10/04/2009 20:19:52 [
komentarzy 0]
Komentuj
269.
Założyłam nogę na nogę. Zgarnęłam w dłoń drinka i upiłam jego łyk. Od wczorajszego wieczora, do dzisiejszego popołudnia nie odzywałam się słowem do Ryo. Usłyszałam płacz Ayano i westchnęłam cicho. Po chwili w progu salonu stał Ryo z błagalnym wyrazem twarzy. Znowu bez słowa podeszłam i wzięłam od niego małą. Była głodna... Jak można tego nie...
czytaj więcej
miyoko-yuki 10/04/2009 20:12:41 [
komentarzy 0]
Komentuj
268.
Wrzuciłam niedbale do małego plecaka bluzę i butelkę z wodą. Spojrzenie Hikaru, które utkwił w moich plecach powoli doprowadzało mnie do szaleństwa. Pewnym ruchem, ani na chwilę się nie wąchając zapięłam plecak i zarzuciłam go sobie na ramię. Zachwiałam się lekko pod jego ciężarem. Chyba powinnam wyjąć ta wodę. Chciałam to zrobić ale Hikaru mi nie...
czytaj więcej
miyoko-yuki 10/04/2009 19:22:23 [
komentarzy 1]
Komentuj
267.
Dwa dni później:
Usłyszałam pukanie do drzwi. Ayano szybko do nich podbiegła i niezdarnie otworzyła.
- Dziadek! - Krzyknęła jeszcze trochę kalecząc język. Wyszłam z kuchni i uśmiechnęłam się, widząc rodziców. Podeszłam do mamy i przytuliłam się do niej.
- Wejdźcie. - Powiedziałam, gestem ręki zapraszając ich do środka. Mama wzięła małą na...
czytaj więcej
miyoko-yuki 10/04/2009 19:19:47 [
komentarzy 0]
Komentuj
266.
Usiadłam na fotelu i wpatrzyłam się w ogień buchający w kominku. Uśmiechnęłam się lekko. Lubiłam ten odgłos kiedy ogień trzaskał a drewno osuwało się tworząc huki. Westchnęłam cicho. Siedziałam przy zgaszonym świetle, nie potrzebowałam żarówek. Kominek mi wystarczał. Usłyszałam jak ktoś wchodzi do pokoju, po krokach rozpoznałam Isei.
- Jaka...
czytaj więcej
miyoko-yuki 10/04/2009 10:37:38 [
komentarzy 0]
Komentuj
265.
Wtuliłam się mocniej w ciepły tors Ryo i zamknęłam oczy. W tej chwili nie obchodził mnie mecz, który leciał w telewizji.
- Nie przeszkadzam Ci, kiedy tak leżę? - Spytałam, opierając brodę o jego obojczyk. Ayano właśnie spała, mięliśmy co najmniej 2 godziny spokoju.
- Wprost przeciwnie. - Mruknął gładząc mnie dłonią po plecach. - Brakowało mi...
czytaj więcej
miyoko-yuki 10/04/2009 10:33:37 [
komentarzy 0]
Komentuj
264.
Obrzuciłam Hikaru wściekłym spojrzeniem. Wkurzył mnie. I to tak porządnie. Jak on mógł posadzić mnie w Sali Giny, dać nam to samo do jedzenia i czekać spokojnie aż skończymy?! Tym bardziej, ze Gina nie chciała jeść dopóki ja nie zjadłam. Więc siłą rzeczy nie mogłam nic wypluć, choć kiedy przełykałam przetarte marchewki czułam jak to wszystko...
czytaj więcej
miyoko-yuki 9/04/2009 21:58:04 [
komentarzy 0]
Komentuj
264.
Obrzuciłam Hikaru wściekłym spojrzeniem. Wkurzył mnie. I to tak porządnie. Jak on mógł posadzić mnie w Sali Giny, dać nam to samo do jedzenia i czekać spokojnie aż skończymy?! Tym bardziej, ze Gina nie chciała jeść dopóki ja nie zjadłam. Więc siłą rzeczy nie mogłam nic wypluć, choć kiedy przełykałam przetarte marchewki czułam jak to wszystko...
czytaj więcej
miyoko-yuki 9/04/2009 21:48:01 [
komentarzy 0]
Komentuj
263.
Powiesiłam w szafie ostatnią sukienkę i uśmiechnęłam się triumfalnie. Skończyłam. I co z tego, że była trzecia w nocy?! Ja musiałam skończyć się rozpakowywać. Nie mogłabym siedzieć w bałaganie. Po chwili do sypialni wszedł zmęczony Ryo.
- Zasnęła? - Spytałam cicho.
- Tak, ale ciężko było... - Wyznał, i niemal rzucił się na łóżko. Usiadłam na...
czytaj więcej
miyoko-yuki 9/04/2009 21:45:52 [
komentarzy 0]
Komentuj
282.
Złapałam mocno za dłoń małą blondynkę i wysłałam w jej stronę odrobinę swojej chakry by ją wzmocnić. Otworzyła powoli oczy. Uśmiechnęłam się smutno.
- Gdzie mama? – Zapytała od razu rozglądając się na boki. Zaskoczyła mnie tym. Jestem przyzwyczajona, że ludzie najpierw pytają, kim jestem, dlaczego ich uratowałam lub też, czego od nich chce. Jej...
czytaj więcej
miyoko-yuki 9/04/2009 20:44:14 [
komentarzy 0]
Komentuj
261.
Podrapałam się po głowie. Niesamowite, że wszystkie ciuchy udało mi się wepchnąć do 2 walizek! Do tego doszła trzecia z kosmetykami i różnymi innymi rzeczami. No i zapakowana już torba z rzeczami małej.
- Pomożesz mi z tym? - Spytałam odwracając się w stronę siedzącego na łóżku Ryo. Potem wzrok przeniosłam na stojącego w drzwiach tatę i...
czytaj więcej
miyoko-yuki 9/04/2009 20:42:16 [
komentarzy 0]
Komentuj
260.
Przebrałam się z kitla w zwykłą bawełnianą koszulkę na grubych ramiączkach i popielate rurki. Złapałam czarną skórzaną kurtkę leżącą na kanapie i narzuciłam ja na plecy. Wyszłam szybkim krokiem zamykając za sobą gabinet. Przy wejściu od szpitala musiałam się zatrzymać. Zaskoczona zauważyłam idącą w moją stronę niebieskowłosą kobietę z małym...
czytaj więcej
miyoko-yuki 9/04/2009 15:36:27 [
komentarzy 0]
Komentuj
259.
Zapukałam lekko do gabinetu Isei i nie czekając na odpowiedź otworzyłam drzwi. Jak zwykle siedział zaczytany i pewnie nawet nie usłyszał, że ktoś wszedł. Chrząknęłam znacząco i usiadłam naprzeciwko.
- Halo! - Powiedziałam, machając mu dłonią przed oczami. Niechętnie poniósł na mnie wzrok. Zamrugał kilka razy. - Przyszłam zdać raport z misji i...
czytaj więcej
miyoko-yuki 8/04/2009 21:18:26 [
komentarzy 0]
Komentuj
258.
Obudziłam się leżąc na łóżku szpitalnym tuż obok znalezionej dziewczynki. Powoli podniosłam się do góry nie chcąc jej obudź, wtulała się w mnie, jej oddech po raz pierwszy od kilku godzin można było uznać za miarowy. Uśmiechnęłam się lekko. Zdziwiłam się, że nie zmarzłam. Kiedy tu ostatnio byłam był wieczór a teraz… Słońce świeciło wysoko na...
czytaj więcej
miyoko-yuki 8/04/2009 21:16:59 [
komentarzy 0]
Komentuj
257.
Zapukałam do drzwi mieszkania domu i westchnęłam cicho. Zza moich nóg wychyliła się główka Ayano, szybko schowałam ją z powrotem. Rozejrzałam się. Ryo się ulotnił, jak zwykle...
- Dzień dobry. - Powiedziałam, uśmiechając się lekko, kiedy w drzwiach stanął tata. Mama musiała być na misji, bo ona zawsze otwierała drzwi. Delikatnie przytuliłam się...
czytaj więcej
miyoko-yuki 8/04/2009 20:21:13 [
komentarzy 0]
Komentuj
256.
Weszłam ostrożnie do szpitala. Korytarze ziały pustkami. Spodziewałam się tego. Szybko odgarnęłam mokre włosy, które uformowały się w nieprzyjemne strąki i poprawiłam sobie tulącą się do mnie dziewczynkę. Bez narzekania na obolałe ręce wbiegłam po schodach. Oddział kwarantanny był na samej górze, a teraz był cały dla tej jednej ocalałej.
Przy...
czytaj więcej
miyoko-yuki 8/04/2009 20:20:00 [
komentarzy 0]
Komentuj
255.
Zawyłam z wściekłości.
- Ayano! - Krzyknęłam, rozglądając się. Rozłożyłam ręce z bezradności. Jak sprytne może być roczne dziecko? Najwidoczniej tak sprytne i niepoważne, żeby tak po prostu znikać w nowo poznanym miejscu. Niewiele myśląc rzuciłam się biegiem do miasta. Bramę Ame przekroczyłam bez zbędnych formalności jak sprawdzanie dokumentów....
czytaj więcej
miyoko-yuki 7/04/2009 21:24:45 [
komentarzy 0]
Komentuj
254.
PÓŁTORA ROKU PÓŹNIEJ
Wściekła weszłam do wyniszczonej suszą wioski. Rozejrzałam się dookoła. Warknęłam cicho i zacisnęłam dłoń w pięść. Cholerne formalności! Jak on mógł mi nie pozwolić tu przybyć?!
- Szukać ocalałych. – Poleciłam szorstkim głosem i sama stanęłam na środku placu rozglądając się.
- Ale… Pani Noemi… Możemy się zarazić. – Zaczął...
czytaj więcej
miyoko-yuki 7/04/2009 21:20:03 [
komentarzy 0]
Komentuj
253.
Rzuciłam torbę w przedpokoju na podłogę i westchnęłam ciężko. Niby tylko ciuchy i kilka kosmetyków, a była dość ciężka... Nie brałam dużo ubrań... Na miejscu zaopatrzę się w nowe, bez sensu to dźwigać... Wyprostowałam się i przeszłam kilka kroków.
- Nawet się nie pożegnasz? - Usłyszałam zaspany głos mamy. Podniosłam głowę. Było dopiero po 5.
-...
czytaj więcej
miyoko-yuki 7/04/2009 20:49:20 [
komentarzy 0]
Komentuj
252.
Jeszcze raz przejrzałam rzeczy w torbie. Jeżeli chcę wyruszyć o czasie to już pojutrze rano musi mnie nie być w wiosce. Westchnęłam cicho. Przebiegłam wzrokiem po ramkach ze zdjęciami. Szybko chwyciła trzy z nich. Jedno z Ryo, drugie z Noe i ostanie z rodzicami. Przyda mi się to podczas tej misji...
Zestawiłam torbę na podłogę i uśmiechnęłam się...
czytaj więcej
miyoko-yuki 7/04/2009 20:38:28 [
komentarzy 0]
Komentuj
251.
Zaczerniłam się lekko, wiedziałam, ze ten białowłosy chłopak mnie obserwował. Szybko skręciłam w bardziej zaludnioną uliczkę trochę obawiając się nieznajomego, a może znajomego tyle, że go nie pamiętałam. Jak większości rzeczy.
Stanęłam zaszokowana patrząc jak pojawia się znikąd przede mną. Uśmiechnął się do mnie szeroko.
- Wybacz, spieszę się....
czytaj więcej
miyoko-yuki 7/04/2009 20:37:39 [
komentarzy 0]
Komentuj
250.
Podniosłam głowę i westchnęłam. No tak. Nie ma to jak być niezdarą...
- Przepraszam. Moja wina. - Szepnęłam lekko winnym tonem. Prawie potrąciłam Ayano... To nie było fajne. Tak naprawdę starałam się jej unikać. Pewnie i tak nie chce ze mną rozmawiać. W końcu to nie Noe, która zawsze znosiła moje humorki.
- Nie szkodzi. - Powiedziała uprzejmym...
czytaj więcej
miyoko-yuki 7/04/2009 19:31:46 [
komentarzy 1]
Komentuj
249.
Zeszłam na dół przeciągając się. Właśnie skończyłam czytać książkę a zaczynało się już ściemniać. Zajrzałam do salonu. Isei siedział przed telewizorem i oglądał mecz. Skrzywiłam się nieznacznie.
- Dziś nigdzie nie wychodzimy? – Upewniłam się lekkim tonem myśląc w tym samym czasie o kolejnych tomach podręcznika spoczywających w pokoju gościnnym...
czytaj więcej
miyoko-yuki 7/04/2009 19:31:12 [
komentarzy 0]
Komentuj
248.
- Jak? - Spytałam, odwracając się przodem do siedzącego na parapecie Ryo. Blondyn zabawnie machał nogami na boki, mrucząc coś pod nosem. Miałam na sobie malinową, luźną bluzeczkę na ramiączka z dekoltem, białe rurki i również różowe szpilki. Włosy skręciłam w loki i zostawiłam je rozpuszczone. - Aż tak źle? - Spytałam kiedy po chwili przyglądania...
czytaj więcej
miyoko-yuki 6/04/2009 21:33:24 [
komentarzy 0]
Komentuj
247.
Nieśmiało usiadłam na skraju kanapy i powiodłam wzrokiem po ciemnym pokoju pełnym zdjęć. Na kilku rozpoznałam siebie a na kilku była bardzo ładna dziewczyna o niemal białych włosach i dużych niebieskich oczach. Podniosłam powoli dłoń do swoich i dotknęłam zaskoczona powieki. To musiała być moja mama.
- Czy to mama? – Zapytałam Isei korzystając z...
czytaj więcej
miyoko-yuki 6/04/2009 21:32:50 [
komentarzy 0]
Komentuj
246.
Niemrawo otworzyłam oczy. leżałam na czymś twardym... Chyba na ławce. Skrzywiłam się i zamrugałam kilka razy. Wzrokiem przebiegłam po twarzach "zgromadzonych" w około mnie, którymi byli Isei, Ryo i Ayano. Podniosłam się do pozycji siedzącej i syknęłam cicho. rozmasowałam głowę.
- Co Wy tu robicie? - Spytałam lekko zdziwiona. Pamiętam, że...
czytaj więcej
miyoko-yuki 6/04/2009 20:24:02 [
komentarzy 0]
Komentuj
245.
Obudziłam się, koło swojej głowy zauważyłam ułożonym na poduszce bukiet z niezapominajek. Uśmiechnęłam się sama do siebie i podniosłam go. Wciągnęłam słodką woń kwiatów i przeciągnęłam się lekko. Z łóżka na podłogę spadł list w czarnej kopercie. Szybko podniosłam go i przejechałam po linijkach tekstu.
Wiedziałem, że sobie poradzisz....
czytaj więcej
miyoko-yuki 5/04/2009 21:28:51 [
komentarzy 0]
Komentuj
244.
Jęknęłam głośno i opuściłam głowę. Może nie trzeba było żartować wczoraj o tej ciąży... Westchnęłam. Dobrze, że Masaki jest lekarzem i mogę mieć badania od ręki.
Dobra... Ryo jak Ryo, ale jak ja to powiem rodzicom?!
Z kolejnym, ciężkim westchnięciem otworzyłam drzwi. Zdjęłam buty i poszłam do salonu, skąd dochodziły mnie odgłosy z telewizora....
czytaj więcej
miyoko-yuki 5/04/2009 20:43:20 [
komentarzy 0]
Komentuj
243.
Upiłam łyk czarnej kawy bez cukru i podkuliłam nogi. Westchnęłam cicho i odczekałam aż Isei usiądzie. Wpatrzyłam się w martwy obraz za oknem, założyłam pasmo włosów, które opadło mi na twarz za ucho i uśmiechnęłam się smutno.
- Ja naprawdę nią jestem? – Zapytałam cicho wpatrując się w parę, która wydobywała się z kubka, który kurczowo trzymałam...
czytaj więcej
miyoko-yuki 5/04/2009 20:42:58 [
komentarzy 0]
Komentuj
242.
Uśmiechnęłam się ironicznie do nadchodzącego z naprzeciwka Ryo. Wystawiłam rękę z kartką papieru, uważając by na pewno mógł zobaczyć jej nagłówek. Po chwili zwinęłam papier w rulonik i znowu się uśmiechnęłam, tym razem krzywo.
- Za tydzień wyruszam na roczną misję do Iwy! - Zawyrokowałam, bo nie byłam pewna czy zdążył przeczytać.
- Chyba sobie...
czytaj więcej
miyoko-yuki 5/04/2009 19:30:35 [
komentarzy 0]
Komentuj
241.
Powiodłam wzrokiem za kręcącym się po gabinecie Isei. Westchnęłam ciężko, wiedziałam ze nie mam prawa go pouczać ale wtedy kiedy przyszła ta dziewczyna to było silniejsze ode mnie. Czułam, że źle robi i powiedziałam mu to. Chciałam pomóc niebieskowłosej a ona… Nie była z tego zadowolona. Chyba powinnam trzymać język za zębami żeby coś takiego się...
czytaj więcej
miyoko-yuki 5/04/2009 15:06:04 [
komentarzy 0]
Komentuj
240.
Ziewnęłam przeciągle. Podłożyłam sobie ręce pod głowę i uśmiechnęłam się. Dzisiaj była pełnia, na niebie nie było ani jednej chmurki, a gwiazdy świeciły wyjątkowo jasno. Uśmiechnęłam się i na chwilę zamknęłam oczy. Westchnęłam cicho i obróciłam się na bok, chcąc spojrzeć na leżącego obok mnie chłopaka.
- Już późno, nie powinieneś iść do domu? -...
czytaj więcej
miyoko-yuki 5/04/2009 13:57:44 [
komentarzy 0]
Komentuj
238.
Założyłam ubrania które wczoraj w nocy Isei przyniósł do mojego pokoju. Zdziwiło mnie to, że na mnie pasowały, wprost idealnie. Przejrzałam się w lustrze, dotąd nie nosiłam żadnych granatowych bluzek ale musiałam przyznać, że ten kolor ładnie współgrał z moimi oczami. Rozczesałam włosy i wyszłam z pokoju w którym spałam. Powoli, zeszłam na dół i...
czytaj więcej
miyoko-yuki 5/04/2009 13:55:34 [
komentarzy 0]
Komentuj
238.
Poczułam na ramionach zimny powiem wiatru. Zadrżałam. Ktoś nasunął mi kołdrę na odkryte barki i uśmiechnęłam się. Niemrawo otworzyłam oczy.
- Nie śpisz już? - Spytałam nieprzytomnie, nawet się nie podnosząc. Nie miałam na to sił...
- Nie... Wolę patrzeć jak ty śpisz... - Zamruczał zadowolonym głosem i pocałował mnie w szyję.
- Jesteś...
czytaj więcej
miyoko-yuki 5/04/2009 12:41:32 [
komentarzy 0]
Komentuj
237.
Rozejrzałam się. Byłam… Zagubiona. A to nawet mało powiedziane. Nie wiedziałam gdzie dokładnie jestem, do cholery nie wiedziałam czemu ludzie patrzą na mnie jak na zwierze w zoo! Zauważyłam w oddali przyjaźnie wyglądającego blondyna, starszego ode mnie. Podeszłam do niego pewnym krokiem, Kabuto stwierdził że dam sobie radę a nie mogę go zawieść.
czytaj więcej
miyoko-yuki 5/04/2009 12:40:17 [komentarzy 0] Komentuj
236.
- Dzień dobry panienko Hiro! Bardzo się cieszę, że zjawiła się pani. - Powiedziała rozradowana matka Ryo. Uśmiechnęłam się... Był to raczej wymuszony uśmiech.
- Jak mogłabym nie przyjść, skoro dostałam zaproszenie? - Odpowiedziałam, siląc się na miły ton. Chyba wyszło, bo kobieta uśmiechnęła się do mnie przyjaźnie, po czym gdzieś zniknęła....
czytaj więcej
miyoko-yuki 4/04/2009 21:39:33 [komentarzy 0] Komentuj
235.
Zakryłam twarz kołdrą, niech to głupie słońce się schowa. Usłyszałam cichy śmiech dochodzący zza moich pleców. Powoli otworzyłam oczy i przewróciłam się na drugi bok. Spojrzałam z lekkim niedowierzaniem na szarowłosego mężczyznę leżącego za mną. Uśmiechnęłam się.
- Pedofil. – Mruknęłam zadowolonym głosem i westchnęłam głęboko. Już dawno miałam...
czytaj więcej
miyoko-yuki 4/04/2009 21:39:13 [komentarzy 0] Komentuj
234.
Tanecznym krokiem przekroczyłam bramę Ame. Zaśmiałam się, kiedy na mój nos spadła kropla wody z drzewa. Brakowało Mi tego! Przez ostatni miesiąc jedynie skały i piasek, bo najpierw Iwa, potem Suna i tak kilka razy pod rząd. Zeszło dłużej niż się spodziewaliśmy. Ukradkiem spojrzałam na chłopaków, którzy szli za mną. Mito ziewnął przeciągle,...
czytaj więcej
miyoko-yuki 4/04/2009 21:10:41 [komentarzy 0] Komentuj
233.
MIESIĄC PÓŹNIEJ
Uniknęłam ciosu szarowłosego i złapałam go mocno za wyciągniętą dłoń. Uśmiechnął się do mnie. Odetchnęłam głęboko i podeszłam do ławeczki stojącej pod jednym z drzew. Usiadłam na niej a po chwili położyłam się na plecach. Kabuto stanął nade mą z zadowoloną miną.
- Jesteś coraz lepsza… Ayano… - Powiedział uśmiechając się na...
czytaj więcej
miyoko-yuki 4/04/2009 21:10:00 [komentarzy 0] Komentuj
232.
Szybko otarłam policzki i westchnęłam bezgłośnie. Ukradkiem spojrzałam na śpiącego Mito i leżącego kawałek dalej Ryo. Nie wiedziałam czy śpi... Pewnie nie. Znowu westchnęłam, ale tym razem dość głośno, czym zwróciłam uwagę chłopaka. Szybko opuściłam głowę, kiedy poczułam, że moje oczy napełniają się łzami. Chwilę później czułam jak mokre krople...
czytaj więcej
miyoko-yuki 4/04/2009 12:32:29 [komentarzy 0] Komentuj
231.
To miała być prosta misja. Pomyślałam odbijając sztyletem katanę napastników z Oto. Rzuciłam się na ziemię w ostatniej sekundzie unikając ciosu nożem w ramię. Prosta! Nie ma co. Rzuciłam kunai, trafiając jednego z ninja w brzuch. Świetnie.
Podniosłam się z ziemi sztyletem odbijając lecące w moją stronę shurikeny. A miało to być jak spacerek!...
czytaj więcej
miyoko-yuki 4/04/2009 12:30:38 [komentarzy 0] Komentuj
230.
Zawahałam się, kiedy spojrzałam w stronę bramy wioski. Poprawiłam torbę, która była niedbale zarzucona na moje ramię. Wzięłam głębszy wdech i z obojętnym wyrazem twarzy wyminęłam chłopaków. Po chwili dopiero się zorientowałam, że żaden z nich się nie ruszył.
- Ruszamy. - Zawyrokowałam i nie czekając już na nich zaczęłam iść. Po chwili czułam, że...
czytaj więcej
miyoko-yuki 3/04/2009 23:13:57 [komentarzy 0] Komentuj
229.
Zawahałam się i znów opuściłam dłoń. Trochę się obawiałam tej rozmowy. Znów podniosłam rękę zęby zapukać, ale moja dłoń nie natrafiła na drewno, bo w otwartych drzwiach staną tata. Skrzywił się na mój widok.
- Cześć. Przyszłam porozmawiać. – Powiedziałam niepewnie i uśmiechnęłam się lekko.
- Cześć. - Powiedział, a jego twarz przybrała milszego...
czytaj więcej
miyoko-yuki 3/04/2009 21:39:49 [komentarzy 0] Komentuj
228.
Niepewnie zapukałam do drzwi mieszkania Ryo. Po chwili otworzyła Mi wysoka, zgrabna, czarnooka blondynka. Przez chwilę znowu jakbym połknęła język. Musiała być z jego klanu...
- Zastałam Ryo? - Spytałam, starając się nie skrzywić. Była idealna! Jak jakaś modelka, albo coś... Jeżeli chodzi o urodę nie sięgałam jej nawet do pięt! Pomijając, że...
czytaj więcej
miyoko-yuki 3/04/2009 21:19:43 [komentarzy 0] Komentuj
227.
Rozanielona Pociągnęłam ostatni łyk kawy z kubka i wyrzuciłam go do najbliższego kosza na śmieci. Poprawiłam opaskę na włosach i nasunęłam głębiej na nos okulary. Uśmiechnęłam się delikatnie. Lubiłam słońce, ale w takiej ilości jak teraz! Choć… Opalę się. Nawet specjalnie nałożyłam białą sukienkę bez ramiączek z odkrytymi plecami, której materiał...
czytaj więcej
miyoko-yuki 3/04/2009 20:49:10 [komentarzy 0] Komentuj
226.
Przytuliłam się do Ryo, ale po chwili zreflektowałam się. Przecież miało nie być żadnych publicznych gestów. Westchnęłam i na nowo odsunęłam się delikatnie. Dłonie luźno splotłam na jego karku.
- Mogłabym tak z tobą tańczyć całe życie... - Zauważyłam rozmarzona, uśmiechając się przy tym.
- A ja z tobą jeszcze dłużej! - Zaważył ostrożnie...
czytaj więcej
miyoko-yuki 3/04/2009 20:16:29 [komentarzy 0] Komentuj
225.
Poprawiłam włosy które kaskadami spłynęły mi po ramionach kręcąc się w eleganckie, pukle loków. Poprawiłam granatową, obcisłą atłasowo-tiulową sukienkę i westchnęłam cicho. Przyjrzałam się sobie. Makijaż był nadal idealny, wszystko było idealne!
Pewna siebie wyszłam z łazienki i skierowałam się w stronę salonu, miejsca gdzie było najwięcej osób....
czytaj więcej
miyoko-yuki 2/04/2009 17:47:55 [komentarzy 0] Komentuj
224.
Skrzywiłam się, kiedy obok mnie stanął zielonowłosy. Tym razem nie byłam stremowana, a wściekła, że muszę wystąpić z nim. Musiałam kogoś znaleźć, ale w życiu nie wybrała bym jego. Wyjrzałam delikatnie. Jak zwykle... Wszyscy... Noe, gdzieś w kącie Masaki, Goro, Yo i Isei. Przez chwilę tez zdawało mi się, że zobaczyłam Ryo... Westchnęłam. Może nie...
czytaj więcej
miyoko-yuki 2/04/2009 15:53:44 [komentarzy 0] Komentuj
223.
Idąc w stronę domu Isei odhaczałam w myślach punkty które udało mi się spełnić. Alkohol był kupiony, a nawet było zakupione niewyobrażalnie dużo alkoholu maści wszelakiej. I teraz została mi już tylko rozmowa z Isei i występ Hiro. Czyli wszystko szło po mojej myśli!
Bez pukania weszłam do środka i od razu skierowałam się do salonu z którego...
czytaj więcej
miyoko-yuki 2/04/2009 15:52:52 [komentarzy 0] Komentuj
222.
Podniosłam się. Jęknęłam cicho. Nie byłam przyzwyczajona do spania na podłodze. I zawsze kiedy to robiłam bolały mnie całe plecy. Spojrzałam nieprzytomnym wzrokiem na śpiącą kawałek dalej Noe, która zawzięcie tuliła się do mojego białego tygryska, którym wczoraj dostała, mrucząc przy tym coś niezrozumiałego. Uśmiechnęłam się i złapałam w dłonie...
czytaj więcej
miyoko-yuki 1/04/2009 21:27:04 [komentarzy 0] Komentuj
221.
Położyłam się na plecach na łóżku Hiro zwiszajac głowę w dół przez co cały obraz obrócił się o 180 stopni. Zanuciłam cicho kawałek piosenki i spojrzałam badawczo na niebieskowłosą.
- A teraz jak na spowiedzi… Co jest z tobą i Ryo? – Zapytałam ciekawskim tonem łapiąc się mocno kołdry i chroniąc tym samym przed zsunięciem się z łóżka. Dziewczyna...
czytaj więcej
miyoko-yuki 1/04/2009 21:22:53 [komentarzy 0] Komentuj